Dzisiaj przychodzę do Ciebie z najczęstszymi mitami z jakimi się spotykam, które dotyczą redukcji. Przeczytaj o tym, co jest prawdą, a co niekoniecznie.
Czy to prawda? Nie. Podczas redukcji najważniejszy jest deficyt kaloryczny. Nie zwracając uwagi na dietę i ćwicząc, będziemy tylko spalali nadmiar kalorii, a nie dążyli do ich zmniejszenia. Przez co nasz wysiłek może pójść na marne. Jasne, ćwiczenia są ważne, ale trzeba pamiętać, że podstawą odchudzania jest zmniejszenie kalorii spożywanych podczas całego dnia.
Czy to prawda? Po części tak. Jeśli dzięki tłuszczom przekroczymy założony deficyt kaloryczny to możemy uznać, że tuczą. Ale, tak na dobrą sprawę, ten deficyt możemy równie dobrze przekroczyć białkiem czy węglowodanami. Albo brakiem ruchu 😉
Pamiętajmy, że w odchudzaniu nie chodzi o katowanie siebie i odmawianie sobie wszystkiego. Musimy jednak pamiętać, że to nadwyżka kalorii nas tuczy. Jeśli zjemy danego dnia coś tłustego, ale będziemy pilnować tego limitu kalorycznego, to na pewno nic złego nam się nie stanie.
Czy to prawda? Nie. Warto czytać etykiety kupowanych przez nas produktów. Napoje, jedzenie „light” są wypełnione substancjami, które niekoniecznie są dla nas zdrowe oraz mogą wpłynąć na proces odchudzania. Pamiętajmy, że jeśli wypijemy taką colę zero nic się nie stanie, ale zachowajmy we wszystkim umiar.
Czy to prawda? Po części. Jeśli kładziesz się spać o 20:00, to rzeczywiście nie jadłabym po 18:00… Ale jeśli chodzisz spać np o 23:00, to śmiało o 20:00 możesz zjeść kolację. Najlepiej zadbać o to by ostatni posiłek był zjedzony około 3 godzin przed pójściem spać. Dzięki temu nie obciążysz swojego układu trawiennego.

